Zaznacz stronę

Jak nie zwariować w trakcie pandemii

Zarówno cała ludzkość, jak i my – poszczególne jednostki – jesteśmy w naprawdę wyjątkowo trudnej sytuacji. Nasze mózgi nie radzą sobie z nią najlepiej, a przez to wpadamy w huśtawki nastrojów, apatię albo z drugiej strony – hiperaktywność. Jak nie zwariować w trakcie pandemii, tylko lepiej sobie radzić? Zacznij od sprawdzenia, co się właściwie dzieje w Twojej głowie!

Mózg wariuje, bo bawi się we wróżkę bez fusów

Nasz mózg to jest wspaniałe urządzenie – podkreślam to, gdzie tylko mogę. Wydaje mi się, że nie zawsze go doceniamy. A to taka ciekawa bestia! Fascynuje mnie to, jak to wszystko działa nam pod kopułą, więc coraz więcej czytam o neuronauce. I Tobie też polecam!

Jedna z ciekawostek na temat mózgu: to taka wróżka przewidująca przyszłość.

Oczywiście, nie używa do tego kart tarota czy szklanej kuli, tylko otaczających go bodźców. Nasz mózg non-stop obserwuje otoczenie, by przewidzieć, czy nie czeka nas jakieś niebezpieczeństwo. Może ten szmer to tygrys ukryty w krzakach? Może ten hałas to burza i trzeba się chować? – tego typu rozkminy dzieją się cały czas, bez naszego świadomego udziału! 



Wyobrażasz sobie wróżkę, która do wróżenia zaparza kawę rozpuszczalną? No właśnie. Wróżka do wróżenia potrzebuje fusów! A nasz mózg do przewidywania przyszłości potrzebuje informacji. I tego teraz mu brakuje. 

Mózg wariuje, bo w obecnej sytuacji brak mu:

  • konkretnych informacji
  • pewności
  • poczucia kontroli.

Nie mamy pełnego obrazu sytuacji i nie wiemy, co nas dalej czeka. A gdy mózg nie ma pełnego obrazu sytuacji – sam sobie go dopisuje. Stąd wysyp teorii spiskowych. Dorzućmy do tego zjawisko negativity bias – skłonność naszego mózgu do głębszego przeżywania zdarzeń negatywnych, niż pozytywnych – i mamy głowę pełną czarnych scenariuszy (o czym więcej za chwilę).

Brak pewności powoduje poczucie lęku, marazm, apatię, huśtawki nastrojów, z kolei brak poczucia kontroli u niektórych osób powoduje hiperaktywność – chcą odzyskać kontrolę poprzez zabieranie się za mnóstwo rzeczy naraz.

Dlatego nasz mózg potrzebuje teraz dużo wyrozumiałości, cierpliwości i dobrego paliwa (zdrowego jedzonka, aktywności fizycznej, dobrego snu, relaksacji i trochę pożywki intelektualnej – może sudoku?).

Jeśli coś może pójść źle, to pójdzie najgorzej – czyli katastrofizacja

Zaczyna się od jednej iskry, która zaprósza ogień.

Mały płomyczek, kawałek po kawałku, pożera coraz większy obszar, aż z płomyczka robi się pożar…

Chwila nieuwagi i płonie cały budynek, a potem kolejny, kolejny i za chwilę całe miasto jest li tylko kupką popiołu.

Tak czasem zachowują się nasze myśli.

Wystarczy jedna negatywna wiadomość, żeby dopisać sobie w głowie najgorszy możliwy scenariusz. Wszystko, co może pójść źle – pójdzie źle. A właściwie to pójdzie najgorzej, jak tylko można to sobie wyobrazić.

I tak od tego, że szef na Ciebie krzywo popatrzył, możesz przejść aż do spania pod mostem.

Od kaszlu aż po śmierć z powodu raka płuc.

Od niezapłaconej faktury po upadek gospodarki (Coo? Nawet taka wielka firma nie reguluje płatności na czas? Jak wielkie firmy mają problem, to co ja mam powiedzieć? Zaraz będę musiała zamykać firmę! Z czego ja będę żyć! – kiedy opóźnienie może wynikać z miliona innych powodów. Może księgowa naprawdę jest na urlopie? ;)).

Taka tendencja naszego umysłu do kręcenia w głowie czarnych scenariuszy to katastrofizacja, co szczególnie nasila się w czasie niepokoju. Możesz być teraz narażony na jej działanie i z każdej docierającej do Ciebie informacji robić… katastrofę właśnie. Wyobrażasz sobie najgorsze, a Twój mózg od razu to wszystko “przeżywa”, zalewając Cię falą stresu.

W takich momentach uświadom sobie, że jest to zupełnie normalne, ale powiedz STOP. I do czarnego scenariusza dodaj też scenariusz optymistyczny i realistyczny.

Pomyśl, co jest najbardziej prawdopodobne.

Albo wymyśl listę 10 innych możliwych rozwiązań.

I przypomnij sobie, kiedy ostatnio wieszczyłeś katastrofę… i ile z tego wynikło

Jesteśmy w kryzysie

Co chwile wyskakują Ci powiadomienia o ciekawych wydarzeniach online: tu darmowe filmy, tu webinary, tu kursy, wyzwania, joga online, a Ty jedyne na co masz teraz ochotę to leżenie na kanapie, ewentualnie oglądanie ciurkiem prostego serialu?

I masz trochę poczucie winy, że tyle fajnych rzeczy Ci ucieka?

To, jak się teraz czujesz, jest zupełnie normalne. Jak pewnie wiele osób teraz – przechodzisz kryzys.

To czas, kiedy w Twoim mózgu dochodzi do pobudzenia i nadaktywności układu limbicznego i jednocześnie obniżonej aktywności płatów przedczołowych. Co to w praktyce oznacza?

Kontrolę przejmują emocje, a logika i rozum odchodzi na bok. Możesz zauważyć, że wpadasz w negatywne stany emocjonalne, zmęczenie, obniżenie motywacji, brak energii mentalnej, mogą Cię męczyć huśtawki nastrojów.

Z drugiej strony brakuje Ci koncentracji, ciężko Ci szukać rozwiązać, planować, podejmować decyzje – za to wszystko odpowiadają płaty przedczołowe mózgu.

Dlatego nie wyrzucaj teraz sobie, że nic nie robisz, nie rozwijasz się, nie ćwiczysz z grupą online. Nie musisz korzystać z tego wszystkiego, co się pojawia. Wykorzystaj ten czas, by zastanowić się, co ta cała sytuacja dla Ciebie znaczy, co dobrego może Ci przynieść. To, że nie korzystasz z tych wszystkich możliwości, które się pojawiły, nie znaczy, że jesteś gorszy!

Daj sobie czas. Pozwól sobie na tę chwilową stagnację. To pierwszy krok do poradzenia sobie z tą trudną sytuacją, w którą zostaliśmy wrzuceni. Po prostu przeczekaj, a gdy poczujesz się lepiej, powoli zaplanuj sobie dalsze działania.

Jak sobie pomóc w tym trudnym czasie, by nie zwariować w trakcie pandemii

Mam dla Ciebie kilka praktycznych wskazówek, jak lepiej radzić sobie z obecną sytuacją, żeby nie zwariować i poczuć się lepiej:

  • Uświadom sobie, że to, co się z Tobą dzieje, jest zupełnie normalne. Takie urealnienie, unormalizowanie, pozwolenie sobie na to wszystko sprawi, że będziesz dla siebie łagodniejsza, bardziej wyrozumiała, a to pierwszy krok do zaplanowania nowych działań.
  • Przejdź na dietę niskoinformacyjną. Czy naprawdę musisz być na bieżąco z kolejnymi zachorowaniami i zgonami? Ogranicz też kontakty z osobami, które mają skłonności do paniki i zasypują Cię grafikami, artykułami i innymi materiałami na temat epidemii – a już szczególnie fake newsami. Zaproponuj im raczej, że chętnie z nimi porozmawiasz, ale na zupełnie inne tematy.
  • Planuj dzień i ustal jego stały plan – zyskasz w ten sposób choć trochę tak bardzo brakującego mózgowi poczucia kontroli. To, jak będzie wyglądał kolejny dzień, będzie stałą, pewną rzeczą.
  • Poznaj techniki relaksacji – oddychanie, mindfulness, a może medytacja? Pobierz tego bezpłatnego e-booka i oddaj się błogiemu relaksowi!
Jakie Ty masz sposoby na to, by lepiej sobie radzić z obecną sytuacją? Jak nie zwariować w trakcie pandemii? Skomentuj!