Zaznacz stronę

Zakazane pytania na rozmowie kwalifikacyjnej

Ostatnio było o tym, o co pytać rekruterów, dzisiaj – o co rekruter pytać nie może. Wpis może wydać się nudny, bo będę cytowała trochę prawa. Ale swoje prawa warto znać, dlatego przeczytasz dziś o tym, jakie są zakazane pytania na rozmowie kwalifikacyjnej oraz jak na nie reagować. Wyjście i trzaśnięcie drzwiami to jedno z rozwiązań 😉

Kodeks Pracy nie mówi wprost, o co pracodawca pytać nie może, ale działa tutaj zasada “co nie jest dozwolone, jest zakazane”, czyli całkiem na odwrót, niż w popularnym powiedzeniu. A mówi tak:

Art. 221. § 1. Pracodawca ma prawo żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania danych osobowych obejmujących:
1) imię (imiona) i nazwisko;
2) imiona rodziców;
3) datę urodzenia;
4) miejsce zamieszkania (adres do korespondencji);
5) wykształcenie;
6) przebieg dotychczasowego zatrudnienia.

Inne dane osobowe mogą być przez pracodawcę wymagane tylko w dwóch przypadkach:



  1. gdy ich podanie jest potrzebne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy,
  2. gdy obowiązek podania takich danych wynika z odrębnych przepisów (np. jeśli o pracę ubiega się kobieta, a praca odbywa się w trudnych warunkach – hałas, praca pod ziemią itp. – pracodawca może dopytać, czy kandydatka jest w ciąży).

Dlatego jeśli (poza wymienionymi wyjątkami) pojawią się pytania na tematy takie jak poniższe, pamiętaj, że absolutnie nie masz obowiązku na nie odpowiadać:

  • rodzina, dzieci, stan cywilny
  • orientacja seksualna
  • wiara, religia
  • poglądy polityczne
  • stan zdrowia, nałogi
  • niekaralność

W skrócie, wszystko co należy do sfery życia prywatnego. Czyli też… hobby! Tak popularne pytanie “na rozluźnienie” okazuje się nie do końca legalne. Nie jest ono chyba jednak takie szkodliwe, co? No chyba że… jest podchwytliwe. Ale o tym za chwilę.

Niektórzy pewnie do listy pytań zakazanych dodaliby pewnie Gdzie się Pan/i widzi za 5 lat, ale to raczej nie z powodów prawnych 😉

Ukryte pytania zakazane

Zakazy zakazami, ale nie czarujmy się. Czasami pracodawcy chcieliby wiedzieć o kandydatach nieco więcej, po to, by… hm, nie rozczarować się? Nie tracić pieniędzy na kolejną rekrutację? Uniknąć konfliktów w zespole? Powody mogą być różne. Jeśli pracodawca oczekuje dyspozycyjności i gotowości do podróży służbowych, to osoba mająca dzieci lub planująca je w najbliższym czasie może nie do końca spełniać te oczekiwania. Jak więc wybrnąć? Pracodawcy starają się wtedy zapytać o to dookoła. Bardzo ciekawie opisała to Dobra Rekruterka w tym artykule. I tutaj właśnie okazuje się, że pytanie o hobby może nie być takie niewinne. Jeśli na pytanie o to, jak spędzasz wolny czas, odpowiesz “Uwielbiam wycieczki rowerowe za miasto z moim mężem i dziećmi”, to swoje życie rodzinne przedstawiłaś jak na talerzu 🙂 Dlatego jeśli nie chcesz zdradzać zbyt wielu informacji o swoim życiu prywatnym, bądź czujny i uważaj na takie pułapki.

Jak reagować na zakazane pytania na rozmowie kwalifikacyjnej?

Tak naprawdę decyzja należy do Ciebie. Dużo zależy od Twoich wartości – jeśli prywatność nie jest jedną z nich, zapewne dużo łatwiej będzie Ci na nie odpowiedzieć i w ogóle zaakceptować. Jeśli masz trudną sytuację i zależy Ci na jakiejkolwiek pracy, prawdopodobnie też raczej przełkniesz ślinę i odpowiesz, bojąc się odrzucenia kandydatury.

Ja jednak jestem za tym, żeby takie pytania (te wypowiedziane wprost) potępiać. Skoro nadal się pojawiają, to znak, że prawdopodobnie ludzie na nie wciąż odpowiadają.

Zadaj sobie pytanie, czy chcesz pracować w miejscu, w którym łamie się prawo?

Najlepiej w takiej sytuacji grzecznie, lecz stanowczo odpowiedzieć:
Nie chcę odpowiadać na to pytanie. Są to moje prywatne sprawy.

Jeśli po drugiej stronie jest dobrze wychowana osoba – przeprosi albo chociaż przyjmie tę reakcję ze zrozumieniem. Jeśli będzie ciągnąć temat dalej lub wręcz sugerować, że brak odpowiedzi spowoduje wyeliminowanie z dalszego postępowania rekrutacyjnego – cóż, ja w takiej sytuacji podziękowałabym i wyszła, a w zależności od bezczelności pytającego może i trzasnęła drzwiami 🙂 Uzasadnione byłoby też zgłoszenie tego odpowiednim organom – wszakże dyskryminacja w zatrudnieniu jest zabroniona:

Art. 113. Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy – jest niedopuszczalna.

Drodzy Kandydaci i Pracownicy, dbajcie o swoje prawa i o swoje zdrowie – również psychiczne. I szanujcie się, żeby inni Was szanowali.

Podziel się w komentarzu najdziwniejszym pytaniem, jakie usłyszałeś na rozmowie!