wewnętrzny spokój

Żeby odczuwać wewnętrzny spokój, nie potrzebujesz do tego żadnych specjalnych warunków, ani nie musisz na to jakoś szczególnie sobie zasłużyć. Nie musisz też czekać, aż spokój do Ciebie przyjdzie – możesz sobie “zrobić” spokój już teraz! Sprawdź, jakie 4 ważne aspekty musisz wziąć pod uwagę, budując spokój wewnętrzny i zacznij już teraz – pobierając mój bezpłatny ebook na dole wpisu.

Spokój jak latarnia morska

Pracowałam kiedyś z jedną Klientką, właścicielką salonu kosmetycznego, nad poczuciem własnej wartości, pewnością siebie i chęcią do działania. Na sesjach pilnie słuchała, ćwiczyła, a później wykonywała skrupulatnie wszystkie zadania domowe. Po kilku spotkaniach zapytałam o efekty. Odpowiedziała:

– Wiesz, jak wszystko idzie dobrze, to jest super. Jestem pewna siebie, doceniam wszystko to, co robię. Ale gdy tylko zdarzy się jakieś potknięcie, albo mam mniej klientów, to wszystko wraca i czuję, że znowu idę na dno…

Cóż, gdy wszystko idzie dobrze, to niemal każdy potrafi być pewny siebie i utrzymać wysokie poczucie własnej wartości. Dobre momenty to takie nasze paliwo, które zasila naszą baterię mentalną – a gdy ta jest pełna, nietrudno utrzymać wysoką pewność siebie. To właśnie w tych gorszych chwilach musimy użyć więcej siły mentalnej, by się utrzymać na powierzchni i nie wpaść w dołek. Dlatego trenuję z Klientami różne metody i uczulam, by używali ich również w tych gorszych momentach. Dokładnie tak samo jest ze spokojem.

Niektórzy twierdzą, że osiągną spokój dopiero wtedy, gdy będą z dala od hałasu, obowiązków, kłopotów… Tymczasem prawdziwy spokój to równowaga wewnętrzna w obliczu tego wszystkiego, co dzieje się wokół.

Prawdziwy spokój jest jak latarnia morska. Niezależnie od szalejących sztormów, hałasujących mew i dewastujących ją turystów, ona stoi dumnie i prosto, a do tego wskazuje drogę zagubionym. Okoliczności, pory roku, warunki atmosferyczne się zmieniają, a latarnia jak stała, tak stoi.

Skąd wziąć wewnętrzny spokój?

Spokój może być również z Tobą niezależnie od okoliczności. Może być jak ta latarnia morska. Bo nie oszukujmy się – nie każdy może sobie pozwolić na to, by wieść życie pustelnika w górach. A i spokój w takich warunkach to przecież żaden problem! 

Bo spokój to nie to, co dzieje się wokół Ciebie, tylko… to, co dzieje się w Tobie. Spokój mieszka w Tobie!

I możesz go sobie “zrobić”.

Potrzebujesz naprawdę niewielu składników.

Jak zrobić sobie spokój wewnętrzny

Gdy myślimy “spokój”, albo “walka ze stresem”, często pierwsza rzecz, która przychodzi nam na myśl to “relaksacja”. To tylko jedna strona medalu… albo czegoś, co ma 4 strony, do dwie to za mało 😀

Samo stosowanie technik relaksacyjnych, choć jest ważne i znajdzie się w tym przepisie na spokój, to za mało. Niestety, są osoby, które uczą się kilku-kilkunastu technik redukcji stresu z myślą, że być może kiedyś je zastosują… I albo o nich zapominają, albo skupiają się tylko na nich, twierdząc później, że nie działają. No bo same nie zadziałają. Albo zadziałają bardzo krótkotrwale.

Ja do tematu wolę podejść kompleksowo, tak by z jednej strony stres w Twoim życiu pojawiał się rzadziej, a częściej gościł u Ciebie spokój. Techniki relaksacyjne to rozwiązanie połowiczne – zadbać o siebie trzeba całościowo!

W przepisie na spokój potrzebujesz 4 składników:

  • relaks
  • praktyka uważności
  • praktyka wdzięczności
  • (samo)akceptacja.

Opiszę je trochę szerzej, co Ty na to?

Zrób sobie spokój poprzez relaks

Tak, w poprzedniej części artykułu trochę “pojechałam” po relaksie 😉 Ale było to tylko po to, żeby podkreślić, że sam relaks może nie wystarczyć, szczególnie gdy stres towarzyszy Ci od dłuższego czasu (stres przewlekły).

Poza tym – jestem ogromną zwolenniczką odpoczynku zawsze i wszędzie 🙂 Naucz się dawać sobie prawo do odpoczynku i naucz się to robić tak, by prawdziwie odpocząć. Nie dajesz odpocząć tylko ciału, ale i umysłowi, który naprawdę potrzebuje przerw, by działać prawidłowo.

W czasie na relaks możesz nie robić nic, albo medytować, stosować wizualizację i inne techniki relaksacyjne, zajmować się hobby (JA CI DAM “PRACA TO MOJE HOBBY”! Znajdź sobie inne!), spędzać czas z rodziną (tylko nie na obowiązkach domowych!)… co tylko sprawia, że przestajesz myśleć o zadaniach 🙂

Zrób sobie spokój poprzez uważność

Kolejnym sposobem na relaks jest praktyka uważności, jednak nie tylko o relaks tu chodzi – dlatego ujęłam ją osobno.

Praktyka mindfulness – uważności, uważnej obecności, bycie tu i teraz bez oceniania. Chodzi w niej o to, by naprawdę przeżywać swoje życie. Na co dzień mamy tendencję do rozpamiętywania przeszłości (np. co głupiego palnęliśmy lub co ktoś coś nam zrobił) lub planowania przyszłości (kiedy urlop, co mamy do zrobienia jeszcze dzisiaj), a rzadko jesteśmy faktycznie tu i teraz, rzadko odczuwamy, że siedzimy tu i teraz na tym krześle, bez zastanawiania się, co było wczoraj i co czeka nas jutro. 

Pozwalamy, by życie przemykało nam przed oczami. Odczucie, że czas leci coraz szybciej jest spowodowane właśnie tym, że nie spędzamy tak naprawdę czasu w swoim życiu. Nie jesteśmy obecni, żyjemy życiem innych lub pozwalamy, by inni ingerowali w nasze życie. 

Regularna praktyka mindfulness pozwala lepiej i szybciej się koncentrować, łagodzi stres, pomaga lepiej spać, rozwija empatię, a nawet podnosi odporność organizmu, pomaga zapobiegać depresji i radzić sobie z chronicznym bólem. A dzięki temu budujesz w sobie wewnętrzny spokój.

Zrób sobie spokój poprzez wdzięczność

Jeśli już nauczysz się być tu i teraz, zauważysz, że dostrzegasz naokoło więcej szczegółów. Czas zacząć dostrzegać, co fajnego jest w Twoim życiu i jak wiele masz  – a przez to przestaniesz stresować się tym, czego nie masz (a co prawdopodobnie jest Ci zupełnie niepotrzebne). Podniesiesz poziom endorfin i serotoniny (hormonów radości i szczęścia). 

W jaki sposób praktyka wdzięczności pomoże Ci w budowaniu wewnętrznego spokoju? Jesteśmy coraz mniej szczęśliwi w świecie, w którym mamy wszystko. Potwierdzają to statystyki zachorowań na depresję czy rosnąca liczba samobójstw. Ciągle chcemy sięgać po więcej, nie doceniając tego, co mamy. Gdy zauważasz i doceniasz małe rzeczy oraz podstawowe dobra – od pięknego zachodu słońca, rosy na trawie po dach nad głową – spada z Ciebie presja gonienia za czymś, bo widzisz, ile już masz.

Dzięki praktyce wdzięczności zaczynasz widzieć coraz więcej dobra w świecie – bo widzisz to, na czym się skupiasz. Będziesz czuć dzięki temu więcej szczęścia, bo będziesz dostrzegać, że świat jest piękny, ludzie są dobrzy, a Ty masz wszystko, czego potrzebujesz.

Zrób sobie spokój poprzez akceptację

Stres często pojawia się dlatego, że zbyt dużo wymagamy od siebie albo przejmujemy się tym, czego oczekują od nas inni. Budowanie wewnętrznego spokoju to też zmiana nastawienia do siebie i do świata. Akceptacja – tego, co wokół Ciebie oraz siebie samej – sprawia, że sama dla siebie przestajesz być źródłem stresu.

Zamiast boksować się z tym, czego zmienić nie możesz – zaakceptuj to. Jeśli coś da się zmienić – podejmij decyzję o zmianie. Ta decyzja da Ci wewnętrzny spokój.

Gdy pracuję nad tym elementem z Klientkami, mam wrażenie, że czasem aż słyszę ciężar, który spada im z ramion. Przestają bezsensownie walczyć z rzeczywistością. Przestają się wściekać, że stoją w korku czy czekają godzinę na infolinii. Rzeczywistość jest, jaka jest – możesz wybrać, czy marnujesz swoją energię i burzysz swój spokój, czy akceptujesz, że nie na wszystko masz wpływ.

Ćwiczenia na relaks i uważność możesz dostać ode mnie w prezencie choćby teraz 🙂 Wystarczy, że podasz mi swój adres e-mail, a ja przyślę Ci bezpłatnie mini-ebooka “Oddech”. Buduj swój wewnętrzny spokój już teraz:

 

 

 

Równocześnie zapisuję Cię do mojego newslettera “Spokojne Listy” – pamiętaj, że w każdej chwili możesz się wypisać.

Zdjęcie autorstwa Maria Orlova z Pexels