Zaznacz stronę

dlaczego cv cię nie sprzedaje

Mogłoby się wydawać, że rekruterzy i specjaliści ds. HR nie mają problemów z pisaniem dobrych CV. W końcu sami powinni wiedzieć, czego oczekują od kandydatów prawda? Cóż, jak to zwykle bywa – szewc bez butów chodzi.

Napisała do mnie kiedyś kierowniczka HR z 10-letnim doświadczeniem w różnych obszarach HR i employer brandingu. Prosiła o sprawdzenie CV, bo wysyła je w różne miejsca, a odpowiedzi brak.

Zerknęłam, sprawdziłam. Wow, ta kobieta naprawdę ma świetne doświadczenie! Miała też dużo osiągnięć, dużo jej kreatywnych pomysłów było wykorzystanych w firmie do różnych celów. Zaangażowany, doświadczony pracownik… dlaczego nikt jej nie chce?

Cóż, ja dowiedziałam się o tym wszystkim dopiero po dokładnym, wnikliwym przeczytaniu całego, 4-stronicowego CV. Rekruter nie zawsze ma tyle czasu. To CV jej po prostu nie sprzedawało.

Jeśli więc masz problem ze skutecznością swojego CV, sprawdź, czy nie popełniasz któregoś z poniższych błędów!

1. Traktujesz CV jako zapis historii swojego życia

Nazwa CV bywa zdradliwa – w końcu łaciński bieg życia może sugerować, że w tym dokumencie właśnie całe swoje życie powinieneś opisać. Nic bardziej mylnego! Jeśli chcesz mieć w jednym miejscu wszystkie szczegóły swojego życia, pisz pamiętnik lub kronikę. CV do tego nie służy. CV ma w prosty, konkretny sposób przekonać osobę czytającą, że warto zaprosić się do kolejnego etapu rekrutacji. Nie: zatrudnić! Wiem, że wydaje Ci się, że im więcej ciekawych informacji na swój temat podasz w CV, tym chętniej pracodawca Cię zatrudni. Ale spokojnie, zostaw coś na rozmowę kwalifikacyjną

2. Eksponujesz nie te informacje, które trzeba

Nasze oko, przeglądając cokolwiek, naturalnie podąża za tym, co się wyróżnia – pogrubieniami, innym kolorem, tym, co napisane najpierw. Dlatego gdy czytasz gazetę, najpierw omiatasz wzrokiem cały artykuł, patrzysz na tytuł i śródtytuły, czasem też przeczytasz wstęp i dopiero decydujesz, czy jest to na tyle ciekawy artykuł, by przeczytać go w całości. Tak samo robi rekruter z Twoim CV. I czego dowiaduje się najczęściej? Najczęściej w setkach CV, które widziałam, pogrubione i podkreślony były daty zatrudnienia/daty studiowania i nazwy pracodawców/nazwy uczelni. Czyli najmniej istotne informacje. Bo co mówi o Tobie informacja, że od marca 2012 do grudnia 2017 pracowałeś w Przedsiębiorstwie Handlowo-Usługowym Marex? Zupełnie nic. Co innego, gdy pogrubisz nazwę stanowiska. Wtedy już coś wiem!

3. Zawierasz w nim zbyt wiele niepotrzebnych informacji

O niektórych CV lubię mówić, że są “przegadane”. Przykładowo:

znajomość języka angielskiego na poziomie zaawansowanym w mowie i piśmie, potwierdzona certyfikatem CAE

Dokładnie tę samą informację niesie hasło:

j. angielski – zaawansowany (certyfikat CAE)

lub jeszcze krócej:

j. angielski: C1/C2 (CAE)

Krótkie hasła. Konkrety. Istotne informacje. To się liczy. Nie interesuje mnie, że obecnie pracujesz na umowę o pracę, a wcześniej miałaś umowę zlecenie, a na praktykach – umowę o praktykę absolwencką. Nie interesuje mnie pełna nazwa Twojego pracodawcy z KRS – “Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Marex Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa”. Te. Informacje. Nie. Są. Istotne. W ogóle.

4. Twoje CV nie jest odpowiedzią na konkretne ogłoszenie

“Wysłałem już z 70 CV i nic!”, napisał mi kiedyś potencjalny klient, prosząc o pomoc. Dopytałam i potwierdziłam swoje obawy – było to jedno i to samo CV wysłane 70 razy. Do różnych pracodawców, na różne ogłoszenia – nawet na różne stanowiska! Nic dziwnego, że klient nie otrzymał odpowiedzi. Bo nie wysyła się takiego samego  na stanowisko marketingowca i specjalisty ds. administracyjnych, nie wysyła się takiego samego CV do korporacji i małej polskiej firmy, nie wysyła się takiego samego CV na stanowisko samodzielnego eksperta i członka zespołu projektowego. Twoje CV musi być przygotowane pod konkretne ogłoszenie, uwzględniać wymagania konkretnego pracodawcy i specyfikę tego konkretnego stanowiska. Lepiej wysłać 5 dopasowanych CV, niż 70 ogólnych!

5. Boisz się luki w CV, więc zostawiasz nawet nieistotne już prace

Odesłałam jednej z Klientek gotowe CV, które u mnie zamówiła. Wyjaśniłam “usunęłam te 2 pierwsze prace po studiach, bo były to krótkie okresy, a po drugie masz później w tej branży dużo bardziej wartościowe doświadczenie, o którym wolałam napisać więcej”. Jej reakcja? “O matko, a co jeśli pracodawca zauważy tę lukę między studiami a pracą? Pomyśli, że tak długo po studiach nie mogłam znaleźć pracy!”. Napisała tak Klientka z 13-letnim doświadczeniem zawodowym. I bała się w sumie 1,5 rocznej luki w CV!

Zrozum, luka w CV to nie koniec świata. A już na pewno nie luka na samym początku kariery zawodowej. Nie twierdzę, że musisz usunąć z CV wszystkie stanowiska, które nie mają związku z tym, na które obecnie aplikujesz (bo wtedy osoby, które zmieniają zawód musiałyby wysyłać puste CV!), ale jeśli były to krótkie, nieistotne dziś epizody, to daj sobie z nimi spokój. Skup się na tym, co najnowsze i/lub najistotniejsze.

6. O umiejętnościach, osiągnięciach, wyróżnieniach piszesz na samym końcu

To był jeden z największych błędów Klientki, o której napisałam Ci na początku artykułu – tej od HR. Co roku dostawała od firmy nagrody i wyróżnienia, uruchamiała strategiczne projekty, w ogóle zbudowała od podstaw dział HR… i o tym wszystkim napisała na samym końcu 4-stronicowego CV. Nikt tam nie zajrzy, a już na pewno nie przy pierwszym kontakcie! O takich ważnych rzeczach pisz na samym początku CV. Nie wstydź się, nie chowaj takich informacji. Pamiętaj, że nie ma jednej słusznej kolejności informacji w CV. Uważam, że w wielu przypadkach to umiejętności powinny być pierwsze. Albo sukcesy. Wszystko zależy, ale jeśli masz się czymś pochwalić – chwal się od razu.

 

CV nie ma być historią Twojego życia – ma być raczej ulotką marketingową, która sprzedaje Twoją kandydaturę i zapewni Ci zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną (lub inny, kolejny etap rekrutacji). Chcę nauczyć Cię pisania skutecznych CV, niezależnie od etapu kariery, na którym jesteś.