Jednym z najczęstszych zdań, jakie słyszę od klientów treningu mentalnego i coachingu jest: nie wiem, co jest ze mną nie tak. Te osoby zazwyczaj nie odpowiedziały sobie na jedno kluczowe pytanie. Dzisiaj więc odcinek o tym, czy rzeczywiście coś trzeba w Tobie naprawiać, jeśli nie chcesz działać tak, jak wszyscy.


Notatki do odcinka


Spodobało się? Pomogłam Ci?
Postaw mi kawę, bym mogła tworzyć więcej treści! 🙂
Wypiję za Twoje zdrowie 🙂


Transkrypcja – podcast do czytania

Cześć, z tej strony Emilia Wojciechowska. Jestem coachem i trenerką mentalną i prowadzę dla Ciebie podcast „Niezarobiona jestem”, w którym uczę, jak osiągać więcej, stresując się mniej.
Odcinek 26: Kluczowe pytanie do działania po swojemu

Jednym z najczęstszych zdań, jakie słyszę od klientów treningu mentalnego i coachingu jest: „Nie wiem, co jest ze mną nie tak”. Te osoby zazwyczaj nie odpowiedziały sobie na jedno kluczowe pytanie. Dzisiaj więc odcinek o tym, czy rzeczywiście coś trzeba w Tobie naprawiać, jeśli nie chcesz działać tak, jak wszyscy.

Standardowo na początku odcinka zapraszam Cię do wzięcia ze mną jednego głębszego uspokajającego oddechu. [głęboki wdech i głęboki wydech] Dzięki Ci wielkie. Odcinek solo! Dawno nie było. I tak to właśnie teraz będzie wyglądać, że co około 2-3 odcinki z gośćmi będę pojawiać się ja, żeby Wam przypominać, że jestem, istnieję i coś tam jeszcze ważnego mam do powiedzenia. I te odcinki będą zazwyczaj inspirowane moją pracą z klientami. Będą takim podsumowaniem najczęstszych tematów, z jakimi w danym okresie pracuję.

To jest bardzo ciekawe, że często te tematy, z którymi zgłaszają się do mnie klienci są podobne. Natomiast one się co jakiś czas zmieniają. Nie mam pojęcia, od czego to zależy. Czy ja na przykład o jakimś temacie więcej mówię i wtedy ktoś odpowiada, czy to jakieś takie zrządzenie losu, ale faktycznie tak czasem się zdarza.

I ostatnio bardzo często pracuję z osobami, które często taką konsultację wstępną zaczynają od słów: „Nie wiem, co jest ze mną nie tak”. I ja od razu mam ochotę tę osobę po prostu przytulić i powiedzieć: „Dziewczyno albo chłopaku wszystko są w porządku!”. No bo tak zazwyczaj jest, tak. Zazwyczaj te osoby to nie są osoby, które nie wiem, nie jestem lekarzem co np. nie przyjdą do mnie i nie powiedzą, że kolano je boli albo że nie wiedzą, co jest z nimi nie tak, bo nie mogą się wyspać. Nie jestem lekarzem i z takimi problemami do mnie się ludzie nie zgłaszają. Ja najczęściej słyszę: „Nie wiem, co jest ze mną nie tak, bo wszyscy teraz trochę kręcą te rolki na Instagramie, a ja jakoś nie chcę, mnie to wkurza, nie oglądam tego nie z tego nagrywać. Nie chcę robić z siebie głupka”. Albo: „Po prostu wszyscy w tym biznesie online zarabiają setki tysięcy złotych, a ja ledwo kilka. No i co jest ze mną nie tak, że ja nie daję rady tyle zarobić?”. To nie jest nigdy coś w stylu: „No coś jest ze mną nie tak, bo kiedyś pisałam jeden artykuł w tygodniu, a teraz piszę tylko jeden w miesiącu”. To nie jest tak, że ktoś mówi, że kiedyś było tak u niego, a teraz jest inaczej, więc coś jest nie tak. To jest zawsze porównywanie się z innymi osobami. Zawsze, zawsze, zawsze. Wiem, że wśród słuchających są takie osoby, które właśnie porównują się z innymi i te porównania zazwyczaj wychodzą na minus dla nich. Ja jestem od tych osób gorszy, gorsza. Ja jestem mniej przebojowa, ja jestem bardziej spokojny itd., itd. Coś jest z Tobą nie tak, człowieku! No i wychodzi to poprzez porównywanie się z innymi.

Ale ja mam do Ciebie takie pytanie: skąd wiesz, że to z tymi osobami, z którymi się porównujesz, wszystko jest w porządku? Dlaczego to oni stanowią dla Ciebie taką normę, do której Ty się porównujesz. Skąd to się wzięło? Ja Ci powiem, skąd to się wzięło. Znaczy zachęcam do tego, żeby dać tutaj pauzę i się zastanowić:

  1. skąd wiem, że to z tymi osobami, do których się porównuje, wszystko jest w porządku, skoro z Tobą nie jest?
  2. dlaczego to oni stanowią dla Ciebie normę, do której się porównujesz?

Teraz pauza i jak już wróciłaś, wróciłeś po pauzie, to ja Ci powiem. No właśnie nie wiesz, że to z nimi jest wszystko w porządku, a normę stanowią dlatego dla Ciebie, poprzez to, że Ty widzisz często takie osoby w social mediach, to Ci się wydaje, że to jest norma. To jest taki bardzo ciekawy paradoks. Dużo o tym mówiłam. Więc zastanawiam się, czy przypadkiem tego nie mówiłam w jakimś ostatnim odcinku podcastu, czy to rozmawiając z kimś chyba. Ale powtórzę, no wiadomo nie wszyscy wszystko słuchają. Więc powtórzę: jeśli wchodzisz na Instagram i widzisz tam np. dużo osób, które nagrywają rolki i wydaje Ci się, że aby osiągnąć sukces, żeby osiągnąć rozpoznawalność, żeby osiągnąć dobre zarobki, to trzeba nagrywać te rolki, to masz takie myślenie właśnie dlatego, że nie widzisz osób, które tych rolek nie nagrywają. No to jest proste, tak. Nie zobaczysz osób, które nie działają tak intensywnie w social mediach, bo one działają intensywnie w social mediach. A takich osób, które pomimo braku jakiś intensywnych działań w social mediach osiągają sukcesy, jest mnóstwo! No ale nie zobaczysz ich, bo właśnie, no bo ich nie ma. To jest taki paradoks. Ja się śmieję, bo często pokazuję klientom takie paradoksy i oni też się zaczynają śmiać, bo trochę trzeba właśnie zburzyć taką logikę, która gdzieś tam się nadbudowała w mózgu, po to, żeby zbudować trochę inne przekonania, np. takie, że ja mogę działać po swojemu i wciąż osiągnąć sukces.

Takie fajne pytanie usłyszałam w rozmowie Małgorzaty Ohme z Michałem Blochem – podcast bodajże się nazywa: Jak rzucić etat, zalinkuję oczywiście tutaj w notatkach. I ona powiedziała o tym, jak też właśnie tak negatywnie porównała się na minus do swoich koleżanek z telewizji. I tam takie fajne pytanie sobie zadała: Czy ja chcę brać udział w tym konkursie? Jeśli np. były koleżanki, które były wyższe, no to ona już nie urośnie. Więc taki konkurs na bycie najwyższą, ona by go i tak przegrała, więc nie chce brać w tym udziału, a więc nie będzie się tym martwić, nie będzie się w ten sposób porównywać. Bardzo ciekawa cała rozmowa, serdecznie ją polecam. Bardzo fajnie się słucha Małgorzaty Ohme, no i też Michał Bloch zadaje bardzo fajne pytania. W ogóle fajny podcast cały. Tak, polecam go całego.

Natomiast właśnie to pytanie tak ze mną zostało: Czy ja chcę brać udział w tym konkursie? Więc możemy powiedzieć, że tutaj chodzi o taki konkurs popularności na Instagramie. Czy ja chcę brać udział w tym konkursie popularności? No i zazwyczaj prawdopodobnie odpowiedź będzie brzmieć: nie, mi nie zależy na popularności i np. nie chcę mieć 10 tys. obserwatorów. Mi wystarczy tysiąc, ale zaangażowanych, ale takich, wśród których są moi idealni klienci. Albo warto zdać sobie sprawę np. czy chcesz brać udział w konkursie na najwięcej contentu? Warto zdać sobie sprawę, że biznes nie polega na tworzeniu contentu. No chyba, że jesteś jakimś tam content menedżerem, copywriterem, że chcesz w ten sposób pokazać swoją pracę. To jasne. Natomiast bardzo wiele osób skupia się na tym tworzeniu contentu, szczególnie właśnie do social mediów. Bo przecież trzeba! Trzeba być codziennie, no bo zasięgi spadają, a w ogóle nie skupiają się na pozyskiwaniu klientów, na sprzedaży, na marketingu. To leży. I się dziwią, że ten ich content nie działa, że właśnie zdobywają popularność… i co dalej za tym idzie? Dlatego zapamiętaj sobie to pytanie: Czy ja chcę brać udział w tym konkursie? Czy ja w ogóle chcę tutaj konkurować w tej konkurencji?

Ale to wciąż nie jest to kluczowe pytanie z tytułu odcinka, to jeszcze nie jest to. To pytanie, jeśli słuchasz moich podcastów od jakiegoś czasu, już dobrze znasz, ale będę je powtarzać, aż każdy sobie po prostu na nie odpowie. Uważam, że każdy przedsiębiorca powinien zadać sobie i znać odpowiedź na pytanie: Co dla mnie znaczy sukces? Do czego ja dążę? I cofnąć się też do poprzedniego odcinka, gdy rozmawiałam z Agnieszką Gaczkowską i zadać sobie pytanie: Czy ja chcę taką cenę za ten sukces dać? Bo może tak być, że faktycznie sukcesem dla Ciebie będzie taka popularność, a w związku z tym tę popularność trzeba zdobywać np. poprzez kręcenie tych rolek albo poprzez dzielenie się wieloma rzeczami z życia prywatnego. Ja o tym mówię, co obserwuję, najczęściej najpopularniejsze są te konta, gdzie dużo widać np. dzieci danej osoby, tak. Nie oceniam tego, tylko mówię, że widzę takie konta są popularne, gdy dużo np. jesteśmy w stanie zobaczyć zza kulis. To jest to, co ja obserwuję. Ale pytanie, czy ty chcesz ponieść tę cenę? Czy ty chcesz pokazywać swoje życie prywatne? Jeśli nie, to okej, to może nie jest to ten konkurs, w którym chcesz brać udział.

Poza tym to powtórzę też już któryś z kolei raz w podtekście: Nie wiesz, dokąd dąży ta druga osoba. Nie wiesz, jak wygląda jej życie. Nie wiesz, ile ona musi poświęcić na to, żeby były takie efekty, jakie ty widzisz. Dlatego nie przejmuj się tymi innymi osobami. Po prostu. Żyjecie, działacie, funkcjonujecie w ogóle w innych warunkach. Najprawdopodobniej po prostu nie ma dwóch takich samych osób, które miałyby idealnie takie samo życie, a więc funkcjonujące w innych warunkach. Macie inne wartości, macie inne cele w życiu, inną taką wizję życia, które chcecie budować. I prawdopodobnie właśnie działania tych osób wynikają z ich wizji, z ich celów. A jeśli Ty masz zupełnie inne, to dlaczego Ty myślisz, że z Tobą jest coś nie tak? Ty masz po prostu inne cele. Ty masz inne wartości. Jeśli Ty nie chcesz zdobywać popularności poprzez np. rolki, stories czy posty na Instagramie i nie chcesz w ogóle zdobywać dużej popularności, jeśli chcesz mieć tylko małą społeczność, dla której masz coś tworzyć, to po co Ty się przejmujesz tymi osobami, które tworzą, bo mają całkiem inne cele, bo chcą zdobywać popularność w taki a nie inny sposób? No hej.

Dlatego jeszcze raz to kluczowe pytanie, które pozwoli Ci działać po swojemu, to jest: Co dla mnie znaczy sukces? Do czego ja w ogóle w życiu dążę? Z czego ja będę zadowolona, zadowolony za te X lat? I tutaj uwaga. Niestety to pytanie też może być pułapką dla osób, które nie mają zbudowanego takiego poczucia własnej wartości i pewności siebie. Bo widzą w internecie, że ktoś np. mówi, że dąży do tego, żeby mieszkać na rajskiej wyspie w pięknej rezydencji i mieć 3 samochody, 5 psów, wszystko jak z bajki. I osoby, które się porównują, często słyszę od nich: „No widzisz, no bo ja to mam takie małe cele. Ja to bym chciała tylko mały domek na wsi, mieszkać sobie z tą naszą rodziną, mieć święty spokój”. I porównują te swoje cele, te swoje sukcesy, tę swoją wizję sukcesu i też im się wydaje gorsza, bo to nie jest nic wielkiego. A przecież się mówi, że trzeba mieć wielkie cele, żeby one Cię motywowały. Sranie w banie. Masz mieć takie cele, żeby były zgodne z Tobą i zgodne Twoimi wartościami. I domek na wsi to też jest fajny cel. Święty spokój to też jest fajny cel. Wcale nie tak, nie wiem czy łatwiejszy do osiągnięcia niż jakaś wielka rezydencja na własnej prywatnej wyspie. Tak szczerze mówiąc.

Więc przestań się porównywać. Bierz tylko pod uwagę to, co jest dla Ciebie istotne, dla Ciebie ważne, nigdy nie wiesz, co stoi za działaniami danej osoby, jakie ona ma dążenia, jakie ona ma warunki i każdy Twój cel każda Twoja wizja sukcesu jest dobra. Jeśli jest dobra dla Ciebie, jeśli nie krzywdzisz przy tym nikogo, jeśli czujesz się z nią dobrze i wiesz, że ona będzie dla Ciebie właściwa, jeśli wiesz, że będzie dla Ciebie zdrowa w szerokim rozumieniu, to ona nie jest gorsza niż domy, samochody, wycieczki. To ma być Twoja wizja sukcesu. Twój sukces. Twoja satysfakcja życiowa. Twoje życie, które ty przeżyjesz, nikt inny. Więc przestań wreszcie oglądać się na osoby, o których nic nie wiesz tak naprawdę. Bo to, co widzisz w social mediach, to jest nic. Więc zapytaj siebie, co dla mnie znaczy sukces. A gdy wpadniesz w jakiś konkurs, to zapytaj siebie, czy chcesz w tym konkursie brać udział.

To nie jest pierwszy odcinek, w którym pojawia się to kluczowe pytanie: czym jest dla Ciebie sukces. Więc jeśli słuchasz mnie od jakiegoś czasu, a jeszcze sobie nie odpowiedziałaś na nie, to czas najwyższy! Szczególnie, jeśli Tez chcesz o sobie mówić: „Niezarobiona jestem 😉”. Transkrypcję, notatki i linki do wszystkich wspomnianych miejsc znajdziesz pod adresem emiliawojciechowska.com/26.

Chcesz być na bieżąco z nowymi odcinkami, a do tego popracować nad swoimi mentalnymi blokadami? Zapraszam Cię serdecznie do zapisania się na moje Spokojne Listy – to cowtorkowy newsletter. Zaraz po zapisie zapoznasz się z- serialem mailowym Mentalne blokady i jak je znaleźć. Wskocz w sam środek akcji na emiliawojciechowska.com/listy. Do usłyszenia!